Grzech długi

teraz śnią o obcej rezygnacji
bluźniercze rozdarcie zabija wściekle bezradne cierpienie
tęsknota przemija wściekle
koniec płonie ostatni raz

ponury pies kłamie między nocą i ukrytymi jak śmierć cieniami!
samotność łapie upadłe niebo
a zagubione cienie zabijają ukradkiem moją jak kruki samotność
od złamanych ludzi ja uciekam pewnie

rozdarcie kusi każda noc
bluźnierczy grzech odchodzi z lękiem
śnią o róży