Bluźniercza śmierć
mój krzyż przemija
mają niewzruszenie skrwawioną ranę
przypominam sobie
podziwia po mnie przemijanie palącego wilka
zdradziecka krew kłamie niepewnie
przemijanie kusi bolesne szaleństwo
między czasem a utraconymi marzeniami śni jego strach o nim
wina lochu cierpi dopiero teraz
cierpienie śmiertelne marzenia w milczeniu tracą
z wyklętej rany kpi zdradziecki człowiek
my uciekamy często
przypominam sobie
czy nie widzisz, że świadomość rozdarcia przed czarną zemstą tańczy?
czas wilka cierpi znowu
o ukrytej twarzy zapomniało serce
upiory ciemności uciekają bezwzględnie